money-661584_640

Jednak przewalutowanie!

Stała się rzecz niesłychana – po wielu miesiącach nagłaśniania sprawy przez klientów oraz unikania problemu przez rząd (proponowanie jedynie nic nie wnoszących „sześciopaków” i tym podobnych) zdarzyło się coś nieprawdopodobnego – kredyty we frankach będą mogły być przewalutowane! Są tu oczywiście pewne ograniczenia, ale tempo uchwalenia ustawy oraz jej warunki pokazują, że taka rzecz mogła się dokonać jedynie tuż przed wyborami (dzięki czemu, obok wprowadzenia Mdm na rynku wtórnym, mamy kolejną super-niespodziankę na rynku mieszkaniowym). Podstawowe warunki tego przewalutowania są takie:

  • opcja będzie dostępna dla „właścicieli” mieszkań do 100m2 oraz domów do 150 (ograniczenie nie dotyczy rodzin z 3+ dzieci)
  • możliwe będzie przewalutowanie kredytów z >LTV80% (początkowo miało to być rozłożone w czasie na 3 lata, począwszy od LTV120%), co znacznie przewyższa aktualne średnie LTV takich kredytów (~100%), a wnioski będzie można składać do 2020 roku. Widać z tego, że z rozwiązania ma szansę skorzystać większość „posiadaczy” kredytów walutowych, przede wszystkim frankowych (chyba że Szwajcarzy jednak podniosą do tego czasu stopy procentowe i kredytobiorcy swojej możliwości nie doczekają ;)
  • przewalutowanie ma dotyczyć tylko osób, które posiadają jedno mieszkanie/dom (ewentualnie mają jakieś inne mieszkanie, odziedziczone już po zaciągnięciu kredytu). Chociaż i inwestorzy pewnie znajdą jakiś sposób, żeby jednak „na ten czas” posiadać tylko 1 mieszkanie ;)
  • warunki przewalutowania są zaskakująco korzystne – jest to rozwiązanie nawet lepsze dla kredytobiorców niż to proponowane niedawno przez prezesa KNF. W praktyce kredyt zostanie przeliczony na złotówki po kursie bliskim tego z dnia zaciągnięcia, co wynika z faktu, że 90% różnicy pomiędzy aktualną wysokością zadłużenia a hipotetyczną wysokością zadłużenia „takiego samego kredytu w złotówkach” weźmie na siebie bank, a pozostałe 10% klient będzie spłacał jako kredyt niezabezpieczony z oprocentowaniem zmiennym 1.5% (stopa referencyjna NBP). Straty banków w wyniku tej operacji mają sięgać (wg różnych szacunków) od 15 do nawet 30mld złotych.

Jak powiedziałby Mariusz Max Kolonko… nasza ocena tego jest taka – pomysł, który gdzieś tam przewijał się od dłuższego czasu, został nagle wprowadzony poniekąd ze zdwojoną siłą, bo oznacza praktycznie przewalutowanie po kursie z dnia zaciągnięcia (+10%) i jest dużo bardziej korzystny niż wariant węgierski. Tego nie spodziewali się chyba najstarsi górale ;) Współczynnik LTV, który miał początkowo ograniczać liczbę beneficjentów (120%) został ustalony od razu na poziomie 80%, przez co nawet 2/3 kredytobiorców będzie mogło swój kredyt przewalutować od razu. Takie coś mogło się stać tylko i wyłącznie przed wyborami (zauważmy, że w trakcie prac nad ustawą wprowadzano do niej coraz to bardziej populistyczne zapisy – początkowo ograniczenie na powierzchnię mieszkania było bardziej restrykcyjne, ale przede wszystkim banki miały umarzać 50% różnicy po przewalutowaniu, a nie 90% – w tym ostatnim dopomógł nie kto inny, jak ostatnio bardzo aktywny Leszek M.). Nie dziwią więc poważne spadki kursów właściwie wszystkich banków o poranku – w końcu takim rozwiązaniem pewnie nawet ich zarządy są zaskoczone ;)

Przy tym wszystkim należy zwrócić uwagę na 2 fakty – o ile w poprzednim rozwiązaniu (umorzenie 50%) wcale nie było takie pewne, że klienci rzucą się na to rozwiązanie, bo najczęściej ich rata by wtedy wzrosła, o tyle w tej chwili będzie zupełnie na odwrót. Projektowi w takiej wersji wróżymy spory sukces – jeśli ktoś wziął 100 tys. franków kredytu (po kursie 2 PLN/CHF), w tej chwili jego rata wynosi mniej więcej 1.200 zł. Po przewalutowaniu wg projektu (zakładając niezmienioną marżę) wyniesie około 1000 zł (czyli właściwie tyle samo, co w przypadku odpowiedniego kredytu złotówkowego). W związku z tym przewalutowanie wygląda na bardzo korzystne. Dodatkowo, nie zachodzi natychmiastowa konieczność zwrotu kwoty zaoszczędzonej na spłacaniu przez kilka lat niższych rat niż kredytobiorcy złotówkowi (ta kwota zostanie dodana do „nowego” niezabezpieczonego kredytu). Czyli korzyść jest podwójna – nie dość, że przez 7-8 lat kredytobiorca płacił niższe raty, to teraz, kiedy miałby płacić nieco wyższą niż złotówkowy, będzie jednak płacił taką samą :)

Jak widać, w tym kraju czasem warto podejmować nierozsądne decyzje (a taką zdecydowanie jest kredyt walutowy na 30+ lat, na zmienny procent), bo rząd (oczywiście tylko przed wyborami!) przyjdzie z pomocą. Kto nie ryzykował i wziął kredyt złotówkowy… tego strata! :) Przy okazji, jak widać, nie zostanie wprowadzone jedyne wg nas sprawiedliwe rozwiązanie, czyli pozwolenie na „kulturalne” bankructwo tym, których kredyt znacznie przekracza (dziś powinniśmy raczej napisać już w czasie przeszłym… przekraczał) wartość mieszkania.

Hmm… to może jednak warto teraz „kupić na kredyt” dużo za drogie mieszkanie i czekać po prostu na kolejne wybory? ;)

Podziel się z innymi
  •  
  •  
  •  
  •  

Dodaj komentarz

Powiadom o

Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Użytkownik
Marian
1 rok 7 miesiące temu

No proszę – jest aktywność, jest natychmiastowa reakcja :-) . Pod poprzednim artykułem wkleiłem link do Samcika, a tu widzę, że u Was też jest. Git.

martlub
Użytkownik
martlub
1 rok 7 miesiące temu

” Kredyt zostanie przeliczony na złotówki po kursie z dnia zaciągnięcia”
kto to pisał ??? skad takie informacje? jezeli przejscie z bloga na domene bedzie sie wiazalo z takimi babolami to ja chyba przestaje czytac

wg http://www.polskatimes.pl/artykul/4992426,kredyty-we-frankach-sejm-uchwalil-ustawe-o-warunkach-przewalutowania,id,t.html

„Przewalutowanie kredytu ma następować według kursu ogłoszonego przez Narodowy Bank Polski w dniu poprzedzającym złożenie wniosku.”

caly artykul do wyrzucenia bo dalsze wywody opieraja sie na tej blednej informacji

Użytkownik
1 rok 7 miesiące temu
Autor bloga dobrze napisał. Owszem, kurs ma być „bieżący”, po czym 90% różnicy pomiędzy kursem „bieżącym”, a kursem z dnia udzielenia kredytu, bierze na siebie bank. „Zgodnie z nowymi przepisami przewalutowanie hipotecznych kredytów walutowych następowałoby po kursie z dnia sporządzenia umowy restrukturyzacyjnej. Polegać ma ono na wyliczeniu różnicy pomiędzy wartością kredytu po przewalutowaniu a kwotą zadłużenia, jaką posiadałby w tym momencie kredytobiorca, gdyby w przeszłości zawarł z bankiem umowę o kredyt w polskich złotych, a nie w walucie obcej. Zgodnie z poprawką Sojuszu bank ma umarzać 9/10 tej kwoty. Jeżeli natomiast różnica byłaby wartością ujemną, to nie podlegałaby umorzeniu, ale… Czytaj więcej »
Woofer
Użytkownik
Woofer
1 rok 7 miesiące temu
Witam wszystkich forumowiczów. Jest to mój pierwszy wpis, choć bloga czytałem od dawna zaś stronę śledzę od początku jej istnienia ;) Chciałem zacząć jakoś lekko, niezobowiązująco, że będzie dobrze, ale się nie da. O ile rozumiem posiłkowanie się przetrawionymi wypowiedziami redaktorów z gazet i portali ws. przewalutowania ale i innych kwestii (to po prostu szybsze i łatwiejsze „źródło” wiedzy), o tyle chciałbym zachęcić wszystkich do głębszej analizy tematu u prawdziwego źródła. Otóż nasz Sejm posiada niezwykle modernistyczne narzędzie komunikacji z obywatelami jakim jest jego strona WWW. Nie trzeba już więc spotykać się z posełem by się dowiedzieć „co tam Panie… Czytaj więcej »
Użytkownik
1 rok 7 miesiące temu

„bowiem ona uderzy w nas wszystkich”

Jak to rozumieć? Jak bank (czyli bank a nie KAŻDY podatnik) pokrywa 90% różnicy, to co w NAS uderzy? Wyższa marża? Niższa zdolność kredytowa? To źle? Bo odniosłem wrażenie, że dla kogoś zbiera na rozsądny wkład własny to niewiele przeszkadza, a być może cena m^2 przez to spadnie (spadek liczby kredytów).

bromsky
Użytkownik
bromsky
1 rok 7 miesiące temu

Jak rozumiem uderzenie nastąpi w banki, które siłą rzeczy będą zmuszone podnieść ceny nowy kredytów (bo czeka ich spory odpływ kasy do obecnych frankowiczów, zamiast do nowych kredytobiorców). Dla mnie to świetna wiadomość. Dodatkowe ograniczenie akcji kredytowej będzie musiało spowodować spadek cen nieruchomości. Jeszcze lepsze będzie uwolnienie wielu hipotek, które do tej pory blokował kredyt walutowy. Ogólnie rzecz biorąc, dla większości to jest dobra wiadomość.

matimateo89
Użytkownik
matimateo89
1 rok 7 miesiące temu

No nie wiem… Przewalutowanie spowoduje, że ludzie którzy powinni zbankrutować zostaną wyratowani przez państwo (a raczej: przez banki). A więc nie będzie licytacji komornicznych etc., na które wielu ludzi liczyło, podejrzewam że z prowadzącym bloga na czele. Dziwię się, że akcje KRUK-a nie spadły tak samo szybko jak akcje banków.

bromsky
Użytkownik
bromsky
1 rok 7 miesiące temu

Mnie się wydaje, że ludzi którzy dzięki tej ustawie uwolnią się od niezbywalnej hipoteki, będzie znaczni więcej niż potencjalnych bankrutów.

Herubin
Użytkownik
Herubin
1 rok 7 miesiące temu

Skarb państwa straci koło 4 mld z powodu nieodprowadzonego CITu, więc każdy podatek zapłaci za to. Gadanie, ze banki poniosą koszta tego to populizm. Do tego jeszcze o 2 mld wartość funduszów OFE spadła, więc jako przyszli emeryci stracimy. No ale podejrzewam, że ten projekt ustawy przez senat nie przejdzie i zostanie wprowadzona ustawa z 50%.

matimateo89
Użytkownik
matimateo89
1 rok 7 miesiące temu
Te 4 mld które straci skarb państwa z tytułu niezapłaconych podatków pozostanie w portfelach Polaków, co oznacza że na tym zyskamy a nie stracimy. To tak jakbyś pisał że likwidacja podatku dochodowego byłaby dla Polaków niekorzystna, bo przestalibyśmy otrzymywać co roku zwrot nadpłaconego podatku. A zatem koszta faktycznie poniosą banki. One z kolei będą chciały przerzucić koszt na klientów, ale mają ograniczone pole manewru. Żeby odbić sobie stratę kilku mld zł, musieliby wprowadzić opłaty 15 zł za prowadzenie konta, 20 zł za użytkowanie karty (chyba że wyda się co miesiąc 3.000 zł kartą), 8 zł/min za połączenie z infolinią etc.… Czytaj więcej »
matimateo89
Użytkownik
matimateo89
1 rok 7 miesiące temu

Hmm… Mój ojciec ma kredyt frankowy. Z moich szybkich wyliczeń wynika, że aktualna wartość LTV to 70-75%. Smutne jest to, że przed wzięciem kredytu specjalnie sprzedał kilka cennych aktywów, żeby mieć jak największy wkład własny. Teraz okazuje się, że lepszym wyborem było zakredytowanie się „pod korek”, bo rząd pomoże tylko tym którzy byli lekkomyślni.
Ktoś ma jakieś pomysły co zrobić z tym fantem? Spalić garaż, żeby obniżyć wartość nieruchomości? Czekać i mieć nadzieję, że przez najbliższe lata frank się umocni względem złotówki? Przestać spłacać raty, żeby LTV nie spadło jeszcze niżej?

Użytkownik
1 rok 7 miesiące temu

https://www.youtube.com/watch?v=7vJ6p6g9QEU

tylko dlaczego tak nikulturalnie

posejdon
Użytkownik
posejdon
1 rok 7 miesiące temu

Ciekawa informacja. Na AGH w Krakowie zabrakło 1500 studentów czyli 25%. http://wiadomosci.radiozet.pl/Wiadomosci/Kraj/Gdzie-sa-wolne-miejsca-na-studiach-Lista-uczelni-publicznych-00009359?

posejdon
Użytkownik
posejdon
1 rok 7 miesiące temu

20% – poprawka, ale to i tak sporo

trackback
wpDiscuz