xellos540

Forum Replies Created

Viewing 15 posts - 1 through 15 (of 21 total)
  • Author
    Posts
  • in reply to: Aktualności i newsy #31590

    xellos540
    Participant

    Takie info na onecie i to raczej “na głównej” i to wysoko.

    https://businessinsider.com.pl/twoje-pieniadze/budzet-domowy/rata-kredytu-moze-wzrosnac-o-25-proc-chodzi-o-stopy-procentowe/59gdhm1

    Nic tylko się cieszyć… gdyby nie komentarze, w których owieczki twierdza, że się “ludzi straszy”.

    1+
  • in reply to: Aktualności i newsy #31504

    xellos540
    Participant

    Kolejna podwyżka stóp w USA: http://biznes.onet.pl/waluty/wiadomosci/fed-podniosl-glowna-stope-procentowa-do-1-1-25-zgodnie-z-oczekiwaniami/12z21q.

    W marcu stało się 0.50/0.750 -> 0.75/1.00.
    Teraz stało się 0.75/1.00 -> 1.00/1.25.

    W tym tempie to w marcu 2018 będziemy mieli 1.75/2.00.

    0
  • in reply to: Aktualności i newsy #31485

    xellos540
    Participant
  • in reply to: Aktualności i newsy #31328

    xellos540
    Participant

    Niby nic nowego pod słońcem, ale nie mogłem się powstrzymać.

    Narodowy program mieszkaniowy ma rozwiazac odwieczny polski problem

    Pierwsze zdanie: “W Polsce brakuje prawie 5 milionów mieszkań”.

    Czaicie to? Nawet te kłamliwe analizy, że wciąż brakuje (ogólnie) mieszkań określały ten brak na góra kilkaset tysięcy. A tu 5 milionów. Oczywiście się nie zająknęli, że mieszkania są, tylko ich ceny są o 1000–2000 zł/m^2 za dużo.

    Jaki z tego wniosek o obecnej (tfu!) władzy należy wyciągnąć? Z jednej strony ciągną nas do podwyżek stóp procentowych prędzej niż po, a mieszkanie plus może mieć dobry efekt marketingowy (i w sumie nie wiem co gorsze: jak ten program ruszy za pieniądze podatnika, ale realnie zrobi konkurencję i zwiększy podaż, czy jak padnie zanim ruszy i zostanie sam efekt psychologiczny “mieszkania można budować za 3000 zł za metr”). Z drugiej strony (nie)franki zostały (nie)frankami, podatki rosną, a zdanie pis na temat wprowadzenia rekomendacji S chyba pamiętamy.

    0
  • in reply to: Aktualności i newsy #31198

    xellos540
    Participant

    http://biznes.onet.pl/wiadomosci/finanse/rodzina-moze-kupic-o-17-metrow-mieszkania-mniej/te5p0m

    Jawnie piszą, że ludzie mogą pożyczyć najmniej od dawna. Co prawda nie napisali, że to dobra wiadomość, ale może to kolejna jaskółka.

    0
  • in reply to: Aktualności i newsy #31182

    xellos540
    Participant

    Ciekawe rzeczy się dzieją:

    http://biznes.onet.pl/wiadomosci/nieruchomosci/w-polsce-brakuje-mieszkan/kgz52d

    W pierwszym zdaniu i w nagłówku, że w Polsce brakuje mieszkań. Niby propaganda jak zawsze. Ale już w drugim zdaniu jest, że mieszkań jest co prawda więcej, ale są trudno dostępne ze względu na cenę. I, że za jedną średnią pensję Polacy mogą kupić poniżej 1m^2 i to dwa razy mniej niż na zachodzi (a że za granicą mamy akurat Niemcy, to porównanie wygląda fajnie).

    Niestety ostatnie zdanie wytłuszczonego akapitu chyba pozbawia złudzeń – to chyba jakieś przygotowanie pod kolejne MdM, FMnW lub książeczki mieszkaniowe…

    0
  • in reply to: Aktualności i newsy #31116

    xellos540
    Participant

    Artykuł dużo bardziej ogólny i mainstreamowy (w końcu onet), ale jest też sekcja dotycząca nieruchomości:

    Rok 2016 w gospodarce. Co nas czeka

    “– W 2016 roku prognozujemy utrzymanie cen nieruchomości na dotychczasowym poziomie, nie należy oczekiwać gwałtownych zmian, pomimo oczekiwanego wzrostu trudności w uzyskaniu finansowania, za sprawą wyższych marż i zwiększonych wymogów związanych z wkładem własnym – mówi Michał Krajkowski z DK Notus.”

    No, jasne, podaż wzrośnie, popyt (przez wkład własny) raczej nie wzrośnie, a ceny pozostaną stabilne. :) Ale już widzę gdzie jest myk. Myk jest w słowie “gwałtownych”. Bez bankructw, nagłego końca MdM czy innej wojny rzeczywiście na blogu też nie spodziewamy się gwałtownych zmian. Czyli możemy wnioskować, że jeśli mówimy o zmianach mniej gwałtownych, to jednak mogą być. :)

    A jakie mogą być? Idźmy dalej:

    “Na rynku pierwotnym analitycy typują przedział cen nieruchomości – od spadku w wysokości 2 proc. (Dom Maklerski ING Securities) do 2-procentowego wzrostu (Home Broker i DK Notus). Co do rynku wtórnego, najbardziej sceptyczny jest ING. Analitycy wieszczą spadek cen nawet o 5 proc. DK Notus sugeruje mniejszy – w wysokości 3 proc. Ewentualny wzrost cen (nawet do 2 proc.) typuje Home Broker.”

    Wzrosty przewiduje tylko Home Broker (pewnie na podstawie ankiety pracowników, którym przecież wolno się rozmarzyć. W końcu my tyle czasu marzymy o tańszych mieszkaniach, to im o droższych nie wolno? :P) i DK Notus (czyli ten od poprzedniego cytatu :P). Reszta to spadki (a nie stabilizacja? o.O)

    I jeszcze to:

    “Generalnie, taki właśnie obraz [stabilizacji, bo cytat jest kontynuacją zaklinania DK Notus] wyłania się z odpowiedzi na ankietę Onet Biznes.”

    A ciekawe jakiego wyniku ankiety od długo urabianych czytelników się spodziewali.

    P.S. Ale jest i plus. Część redaktorów onetu nauczyła się odróżniać półpauzę od łącznika/dywiza. :P Jeszcze dać im trochę czasu, a może i pełną pauzę odkryją. :) No chyba, że to było kopiuj-wklej i trafiło się przypadkiem. ;)

    0
  • in reply to: Aktualności i newsy #30946

    xellos540
    Participant

    PiS proponuje kasy mieszkaniowe:

    http://biznes.onet.pl/wiadomosci/nieruchomosci/ile-mieszkan-wybuduje-pis-program-mieszkaniowy-partii/dcqeg0

    Pomijając problem z finansowaniem (jak zawsze), czy autor bloga/portalu nie wspominał o tym, w którymś z wpisów?

    0
  • in reply to: Aktualności i newsy #31406

    xellos540
    Participant

    Kto chciał wiedzieć pewnie już wie, ale dla zasady wklejam:

    Stopy procentowe w usa w gore – decyzja fed

    0
  • in reply to: Aktualności i newsy #31382

    xellos540
    Participant

    @zeroxx

    Piszesz “skoro teraz budują za 3 tys”. A wiadomo może po ile sprzedają?

    0
  • in reply to: Aktualności i newsy #31331

    xellos540
    Participant

    Może i coś tam rozsądniej piszą niż wcześniej, ale daleko im jeszcze. Z ciekawych rzeczy: strona 14-ta, dolny prawy wykres. Jeśli dobrze patrzę, to doszli do wniosku, że zysk dewelopera to jakieś 5% kosztów całości. Ja rozumiem jakby podali 15–25%, bo zaniżać zysk dewelopera trzeba… ale 5%? Na głowę upadli.

    0
  • in reply to: Aktualności i newsy #31209

    xellos540
    Participant

    To, że ty jesteś biedny nie oznacza, że ja jestem, tak więc się pohamuj.

    Co do Ukraińców, zakładając, że dalej mówimy o Wrocławiu, to pierwsza rzecz rozbija się o ilość. Ja osobiście spotkałem chyba w przeciągu roku lub półtora kilka osób, które gadały po rosyjsku. Wiek mógłby wskazywać na studentów, a mogło też być, że Polak gadał po rosyjsku ze znajomym z Rosji. Ale co tam, załóżmy, że to wszystko to byli jednak Ukraińcy i nie studenci. Dalej twierdzę, że skala tego jest mała, nawet jeśli każdy z nich miałby wynająć całe mieszkanie. Pensje Ukraińców nie będą większe niż Polaków i sytuacji demograficznej to nie zmieni. Nawet jeśli napływ ze wschodu zrównoważy emigrację zarobkową Polaków na zachód, to demografia kraju i tak jest w opałach, bo statystyki średnio ujmują emigrację… zwłaszcza po radosnej twórczości pisu może się okazać, że uciekać z kraju zaczną nie tylko biedacy, ale część (większa niż dotychczas) przedsiębiorców. Jedyny “odchył” od tego jest taki, że Wrocław jest napływowy.

    Co do pensji, to nie potrafię uzasadnić wzrostu większego niż 5% rocznie (zakładam, że inflacji nie ma, chociaż, szczerze, do sklepów chodzę i “ogólnej” deflacji, poza benzyną, też nie widzę), ale załóżmy, że taki będzie. Co to zmienia? Banki są niepewne, kredytów w obcych walutach nie ma, jest za to podatek bankowy tfu! chciałem napisać klientowy i wymóg wkładu własnego. Kwestia mieszkań nie rozbija się o cenę metra kw., a o relację tej ceny do pensji netto. Jeśli zarobię te 10% (średnia po 3 latach) więcej, to albo mieszkanie będzie dla mnie bardziej dostępne (czyli tańsze), albo ceny mieszkań wzrosną również o podobny procent i relacja ceny do pensji się utrzyma…

    …w taki razie czemu ma służyć twój wywód? Obecne czynniki wpływające na rynek (demografia, kredyt, polityka) zostaną. Co więc się zmienia? Jedyne co widzę to argument w stylu “jak pensję wzrosną o 5%, to zdolność kredytowa wzrośnie o 30%, w wyniku czego ceny mieszkań wzrosną o 15%”. Czy takie coś ma rację bytu przy obecnym (i przyszłym) poziomie popytu/podaży i poziomie wkładu własnego? Sądzę, że nie.

    Inna sprawa, że gadanie w perspektywie 10 lat jest obecnie mało sensowne, bo w bliższej perspektywie mamy dużą szansę na inne wydarzenia: przyspieszone wybory, wzrost stóp procentowych, wkład własny 20%, roszczeniowi imigranci (nie mylić z uchodźcami) brexit itp.

    Martwi cię “nasze” (tzn. czyje?) podejście? No cóż. Żywi się martwią, a martwi się nie żywią. Ogólnie mieszkanie można kupić do mieszkania, na wynajem lub w celu przechowania oszczędności. Pierwsze jest oczywiste, na temat drugiego moja opinia się nie zmieniła – jak ktoś się zna i kupił mieszkanie za ćwierć darmo, to można lub nawet należy się w to bawić. Dla pozostałych nie polecam. Kupno, znalezienie najemcy, wyegzekwowanie opłat (lub sformalizowanie wynajmu), pozbycie się najemcy, horyzont czasowy inwestycji, spadające ceny mieszkań i czas późniejszego sprzedania mieszkania sprawiają, że do tego trzeba podejść z głową. Dla przeciętnego zjadacza chleba lokata (nawet teraz) daje znacząco mniejszy zysk, ale z dużo większą gwarancją i praktycznie bez wysiłku. A jak ktoś chce ryzykować i wkładać wysiłek, to jest sporo innych sposobów inwestowania. Mieszkanie pod wynajem to był dobry pomysł jak ktoś zaczął wynajmować w 2004 r. i teraz po 12 latach pewnie jest sporo do przodu, a mieszkanie pewnie może sprzedać taniej niż obecna średnia transakcyjna i bez straty (względem ceny kupna).

    Nieco podobnie jest w przypadku mieszkania jako lokaty kapitału. Jak ktoś ma 300 tysięcy złotych i nie ma co z nimi robić, a boi się banku/skarpety, to niech sobie kupuje mieszkanie. W perspektywie kilku, kilkunastoletniej musi się jednak liczyć ze spadkiem wartości mieszkania. Po tym czasie może mu kolejny rok zająć odzyskiwanie pieniędzy z tej “lokaty”. Czy to jest dobry pomysł w typowym przypadku? Zresztą o jakim odsetku społeczeństwa mówimy? I jakie mieszkania kupują jako “lokatę”? Średni standard w segmencie 45–55? 60–70? Czy apartamenty (prawdziwe apartamenty, a nie te reklamowane jako “apartamenty”)?

    0
  • in reply to: Aktualności i newsy #31207

    xellos540
    Participant

    1. Wrocław jest miastem specyficznym (niestety), powoli (za szybko) staje się (już jest?) multi-kulti. Odsetek Ukraińców podobny do Lublina nie jest w takiej sytuacji szczególnie nielogiczny. Podobne wnioski można wysnuwać w związku z Chińczykami, Wietnamczykami i, w szczególności, Hiszpanami. To, że to także studenci będący tu na chwilę nie ma dużego znaczenia, bo…

    2. …ani Ukraińców, ani przyjezdnych Hiszpanów raczej nie stać na mieszkanie, często nawet z kredytem. Zostaje im więc zwykle wynajem…

    3. …a co do wynajmu, to twój argument jest trafny, tylko skala nie ta. We Wrocławiu po jednej stronie masz podaż (dużo tempo powstawania produktów mieszkaniopodobnych, nawet sedesowce ostatnio remontują z nie najgorszym skutkiem), a po drugiej masz popyt. Z popytem sprawa jest taka, że o ile do Wrocławia ludzie ciągną, to ostatnio ciągną jakby mniej (niż). Pytanie czy napływ Ukraińców zrekompensuje brak studentów? Moim zdaniem nie. A miasto wbrew pozorom nie jest takie fajne do życia, jak nie jest się informatykiem – zarządzanie miastem jest tragiczne, rozwiązania komunikacyjne kuleją, nawet na tle innych miast. Ale to nie jest miejsce na taką dyskusję.

    Reasumując – Ukraińcy i spółka mogą mieć wpływ na rynek i spowolnić spadek cen, ale trendu raczej nie odwrócą. Pocieszenie dla naganiaczy jest takie, że na razie zmiany będą powolne (z wyjątkiem punktu 5), bo dopiero jak się wyda jaki jest spadek i jaki beton jest na rynku wtórnym, to wtedy będzie największa przecena rynku.

    4. Argument z ludźmi wierzącymi w lokatę i kupujących mieszkania “za gotówkę” (domyślam się, że miałeś na myśli także “pod wynajem”) jest niby logiczny. Tylko, że żeby kupić mieszkanie za gotówkę, to trzeba mieć tą gotówkę. A żeby mieć taką gotówkę, to trzeba mieć albo fart (spadek, loteria, są to przypadki sporadyczne, zwłaszcza, że w spadku niekiedy można dostać mieszkanie “za złotówkę” i na tym temat się, w zasadzie, kończy), albo być kumatym/pracowitym lub kombinować. Problem w tym, że te ostatnie wymagają zwykle jakiegoś ogarniania rzeczywistości. A ogarnianie rzeczywistości raczej stoi w sprzeczności z wiarą w takie rzeczy. Zresztą można być debilem, ale mieszkania nie kupuje się w 5 minut. Jak przyjdzie jeździć po ludziach, oglądać te równe i stare lub nowe i krzywe mieszkania, to niejeden się rozmyśli. Oczywiście jak ktoś się zna lub mieszkanie dostaje za 1/70 ceny rynkowej (np. jak księżą dostają kamienice we Wrocławiu), to takie coś może być opłacalne, tylko co z tego? Przecież jak ktoś się zna, to nie robi tego od dzisiaj i ten proceder trwa od zawsze.

    Reasumując. Ludzi, którzy wierzą, że warto jeździć wysokiej klasy mercedesem jest dużo, ale takich co realnie stać na mercedesa jest garstka. To samo jest z tymi lokatami. Znaleźć jednocześnie bogatego i tępaka, to nie jest takie proste. Reszta to przypadki specyficzne, nie mające dużego wpływu na realia.

    Inna sprawa, której chyba nikt na tej stronie nie poruszał, to efekt uboczny kupna pod wynajem – na rynku jedno mieszkanie na sprzedaż zamieni się na jedno mieszkanie na wynajem, więc podaż to średnio zmienia. A ponieważ koleś wydał kilkaset tysięcy złotych, to zapewne wypadł też z rynku jako kupiec. Popytu to nie zwiększy.

    5. A ogólnie co do rynku, to bardziej martwiłbym się o kolejne wspaniałe rządowe programy MieszkaniePińcsetMinus czy coś w tym stylu. Nóż się w kieszeni otwiera.

    0
  • in reply to: Aktualności i newsy #31154

    xellos540
    Participant

    Heh, takie podwyżki to były jakieś 7–8 lat temu… Oni widzą podwyżki wszędzie i to dwucyfrowe? Domyślam się, że to nowy rok, więc ceny ofertowe poszły w górę. Niestety cenami ofertowymi jednak da się urabiać opinię publiczną.

    A jeśli o opinii publicznej mówimy, to jak traktować takie artykuły w mainstreamie?

    Biznes.onet.pl Raczej podwyzki stop procentowych niz obnizki

    0
  • in reply to: Aktualności i newsy #31056

    xellos540
    Participant

    “Być może za rok, albo dwa, prasa będzie pisała, że w niektórych lokalizacjach deweloperzy mają problem ze sprzedażą mieszkań. Ale ich nadpodaż nie grozi nam jeszcze przez co najmniej pięć lat – uważa prezes firmy deweloperskiej Atal Zbigniew Juroszek.”

    Takie coś w mainstreamowej gazecie i naprawdę większości społeczeństwa nie zapala się czerwona lampka, gdy sprzedawca jabłek mówi, że długo nie będzie nam grozić nadpodaż jabłek? I jak tu poważnie traktować ludzi?

    0
Viewing 15 posts - 1 through 15 (of 21 total)