mapa

Czy kupił(a)byś dostęp do super mapy? :)

Nieco ponad 2 miesiące temu uruchomiliśmy mapę cen transakcyjnych – pisaliśmy o tym we wpisie:

Mapa cen transakcyjnych mieszkań

Przez ten czas odwiedziło ją kilka tysięcy użytkowników – to chyba całkiem nieźle, zważywszy na fakt, że jedyną „reklamą” tej mapy jest nasz blog ;) Poprawione zostały różne błędy, zostało dodanych trochę nowych transakcji (dziękujemy wszystkim, którzy zechcieli się podzielić danymi).
Niedawno otrzymaliśmy możliwość zakupu danych o dużej liczbie transakcji (w praktyce ta liczba jest właściwie nieograniczona), które moglibyśmy dodać do mapy. W związku z tym chcielibyśmy w ramach tego wpisu przeprowadzić ankietę na temat zainteresowania płatnym dostępem do tych danych. Ponieważ koszt zakupu około 10 tys. transakcji wynosi dla nas mniej więcej 10 tys. złotych, to niestety udostępnianie takich danych na mapie musiałoby się wiązać z pobieraniem opłaty (wszystkie dotychczasowe dane, które pozyskaliśmy za darmo, pozostałyby oczywiście dostępne za darmo dla wszystkich).

Otrzymaliśmy próbkę takich danych (oczywiście bez najważniejszego parametru, czyli ceny) dla Warszawy i dorzuciliśmy je do beta-wersji naszej mapy, którą można znaleźć pod adresem:

http://beta.transakcyjne.pl/

Dodane zostało 10 tys. transakcji (w Warszawie mieliśmy ich do tej pory około 2.5 tys.), z których znakomita większość pochodzi z ostatnich 12 miesięcy. Są tam zarówno transakcje mieszkaniowe z rynku wtórnego (większość), jak i pierwotnego – jest też mała próbka transakcji dotyczących domów/budynków. Dodane transakcje na rynku wtórnym to około 80% wszystkich przeprowadzonych w tym czasie transakcji mieszkań używanych. W przypadku rynku pierwotnego dane dotyczą prawie wszystkich budynków deweloperskich, w których jakiekolwiek mieszkanie zostało sprzedane w ciągu ostatniego roku (są tu oczywiście dane o ostatecznej sprzedaży w formie aktu notarialnego, a nie dane o „sprzedaży”/rezerwacji dziury w ziemi). Ponieważ transakcje deweloperskie w ramach budynku niewiele się różnią, to z każdego budynku wybrano maksymalnie po 2 mieszkania w kilku kategoriach wielkości (do 40m2, do 50, 60 itd.).
Nowo dodane transakcje oznaczyliśmy kolorem zielonym-przezroczystym, a w miejscu ceny pojawił się tekst: „Możliwość zakupu danych” tak, jak widać to na poniższym obrazku:

mapa

Płatne dane zawierają więcej szczegółów, które na razie nie są wyświetlane na mapie (informacje o przynależnym garażu/miejscu postojowym/piwnicy/ogródku, numer piętra, liczba pięter w budynku i inne).

Mapa po dodaniu takiej liczby transakcji wygląda już naprawdę ciekawie, bo dane obejmują praktycznie każdy kawałek Warszawy, a dodatkowo zagęszczenie danych jest na tyle duże, że można uzyskać jasny pogląd na prawdziwe ceny praktycznie w każdej okolicy (to znaczy… można będzie uzyskać, jak pojawią się ceny ;)

Ze względu na sposób udostępniania nam płatnych danych moglibyśmy zaproponować czasowy dostęp (w okresach 7 – i 30-dniowych) do prezentowanych danych na naszej mapie lub nieograniczony czasowo dostęp do pojedynczych, wybranych transakcji. Chcielibyśmy, żeby taka „usługa” była dostępna dla każdego, ale z drugiej strony dobrze by było, gdyby zwrócił się koszt zakupu danych, który niski nie jest ;) Dlatego staraliśmy się wymyślić taką cenę, na którą pozwolić mógłby sobie każdy bez specjalnego wysiłku, a która jednocześnie pozwoliłaby nam odzyskać pieniądze za zakup danych i umożliwiła kolejne zakupy dla innych miast (jak już wspominaliśmy, oferta którą uzyskaliśmy, obejmuje dane właściwie z dowolnego miasta).

Gdyby znalazło się wystarczająco dużo chętnych, ruszylibyśmy z „pilotażowym programem” dla Warszawy (dane byłyby pewnie nieco nowsze niż te, które dodaliśmy do mapy teraz). Jeśli zainteresowanie byłoby wystarczająco duże, rozszerzylibyśmy płatny dostęp do danych dla kolejnych miast. Dlatego bardzo zachęcamy do zagłosowania w ankiecie przez wszystkich tych, których tematyka cen transakcyjnych interesuje i którzy odwiedzili kiedykolwiek naszą mapę – każdy głos jest ważny, a każda odpowiedź cenna, bo pozwoli nam się zorientować, czy warto pójść w kierunku bardzo dużej liczby transakcji dostępnych w możliwie tanich pakietach, czy nie warto, bo nikt by tego nie chciał oglądać/kupować. W końcu smutne byłoby wydanie 10 tys. złotych na coś, czym potem nikt nie byłby zainteresowany ;)

W pierwszej ankiecie można (trzeba ;) się wypowiedzieć na temat zainteresowania płatnym dostępem do wszystkich danych dla pojedynczego miasta, ale ograniczonym czasowo (na tydzień lub na 30 dni). Na razie dodaliśmy tylko próbkę danych dla Warszawy, ale zachęcamy także mieszkańców innych miast do udziału w tej ankiecie – chodzi nam o oszacowanie, ile procent użytkowników byłoby zainteresowanych zakupem tego rodzaju danych (dane dla innych miast niż Warszawa miałyby zbliżoną „gęstość” transakcji, więc rzut oka na dane warszawskie daje od razu pogląd, jak wszystko wyglądałoby w dowolnym mieście). Zachęcamy do odpowiedzi, czy jesteście w ogóle zainteresowani płatnym dostępem do takich danych i ile ewentualnie moglibyście zapłacić za taką „atrakcję” – odpowiedź nie jest oczywiście żadną wiążącą deklaracją, ale warto odpowiadać z rozwagą, bo wpłynie to na dalszy bieg historii ;)

Czy kupił(a)byś płatny, okresowy dostęp do wszystkich danych na mapie?

W drugiej ankiecie mamy pytanie o zainteresowanie kupowaniem danych o poszczególnych transakcjach bez ograniczenia czasowego. Dostęp okresowy jest fajny, bo w jego ramach można oglądać wszystko, ale gdyby kogoś interesowały tylko konkretne transakcje i chciałby je sobie oglądać w dowolnym momencie, to moglibyśmy także i taką funkcjonalność dostarczyć. Oczywiście działałoby to dokładnie tak jak teraz (z wyszukiwaniem, filtrowaniem itd.) – wybierałoby się z mapy/listy interesujące dane, płaciłoby się per transakcja i takie transakcje byłyby potem zawsze widoczne dla użytkownika. Zachęcamy do tego, żeby zagłosować w obu ankietach, żebyśmy mieli możliwie szeroki pogląd na temat zainteresowania obydwoma typami płatnego dostępu.

Czy kupił(a)byś dostęp do danych o wybranych transakcjach (bez ograniczenia czasowego)?

Nam się wydaje, że dane o transakcjach są na tyle interesujące, że warto by za nie zapłacić te „parę groszy” – w końcu jeśli ktoś chce kupić mieszkanie, to dobrze by było, żeby specjalnie nie przepłacił. Jeśli ktoś chce sprzedać, to też dobrze byłoby wiedzieć, po ile się w okolicy rzeczywiście coś sprzedaje – po co wydawać pieniądze na utrzymanie mieszkania czy na kolejne ogłoszenia przez miesiące (czasem nawet lata), albo (nie daj Boże ;) sprzedać po cenie niższej niż możliwa do uzyskania. Ze względu na ceny, które moglibyśmy zaproponować za dostęp do danych, taka „wiedza” byłaby dostępna dla każdego i nam się wydaje, że dla każdego byłaby opłacalna.
Tyle, że my nie jesteśmy w tej kwestii obiektywni, więc bardzo liczymy na Wasze głosy!

Jeśli zainteresowanie płatnymi transakcjami będzie wystarczająco duże, wprowadzimy taką funkcjonalność do naszej mapy (na początek dla Warszawy, potem, zależnie od rezultatu, dla kolejnych miast). Przy tej okazji mamy w planach kilka dodatkowych zmian/rozszerzeń:

  • dodanie wyceniarki mieszkaniowej (przy dużej liczbie danych o transakcjach da się to zrobić sensownie)
  • dodanie modułu „analitycznego”, który wyświetlałby informacje zbiorcze/podsumowanie widocznych danych
  • umożliwienie sterowania zachowaniem mapy poprzez wprowadzenie ustawień w aplikacji (np. włączenie/włączenie dynamicznie generowanych kolorów pinezek, albo automatycznego pobierania danych przy przesuwania mapą)

Ogólnie rzecz biorąc, gdyby mapa została wyposażona w znacznie większą liczbę transakcji, moglibyśmy z czasem zrobić z niej porządne narzędzie analityczne rynku mieszkaniowego (trzeba mieć marzenia, nie? ;)

Jeśli macie jakiekolwiek uwagi, sugestie, albo cokolwiek innego związanego z mapą i płatnym dostępem, to piszcie śmiało w komentarzach – cała ta dzisiejsza zabawa zdecyduje, czy powstanie mapa, na której będzie można (niestety odpłatnie) obejrzeć praktycznie dowolną transakcję, czy nie powstanie i zostanie tak, jak jest teraz.

Edycja: 14-09-2016

Po dwóch tygodniach czas na wyniki ankiety (jeśli ktoś ma ochotę zagłosować a jeszcze tego nie zrobił, to ankieta pozostaje otwarta i można śmiało się wypowiadać). Komentarze odnośnie pomysłu z płatnym dostępem do mapy były dość rozbieżne – od takich, że tego rodzaju dane są zupełnie nieprzydatne aż po takie, że za takie dane można by zapłacić nawet i 100 złotych :) I to jest wszystko zgodne z naszymi przewidywaniami – wszystko jest po prostu kwestią potrzeb. Jeśli kogoś interesuje kupno/sprzedaż mieszkania i ma już dobrze rozeznany rynek, to takie dane nie powiedzą mu niczego specjalnie nowego (pewnie poza ewentualnym upewnieniem się, że jego rozpoznanie znajduje odzwierciedlenie w rzeczywistych cenach). Jeśli natomiast ktoś się dopiero przymierza do wejścia na rynek, albo bardzo mu zależy, żeby wszystko poznać możliwie dokładnie (wszak nieco lepsza decyzja od nieco gorszej może pozwolić „zaoszczędzić” czasem i kilkanaście, jeśli nie kilkadziesiąt tysięcy złotych), to dane o rzeczywistych transakcjach będą przydatne. Ale dosyć gadania, czas na wyniki i ich interpretację ;)

W pierwszej ankiecie pytaliśmy o zainteresowanie czasowym, płatnym dostępem do wszystkich danych na mapie w dwóch wariantach (7 i 30 dni). Odpowiedzi wyglądają tak:

ankieta1

W drugiej ankiecie pytaliśmy o zainteresowanie pojedynczymi transakcjami, które można by sobie wybierać/kupować z mapy i po takim zakupie byłyby dla użytkownika dostępne „na zawsze”:

ankieta2

W obu przypadkach wyniki są dosyć zbliżone (choć okresowy dostęp do wszystkich danych zyskał trochę wyższe „poparcie”). Widać, że prawie 2/3 osób biorących udział w ankiecie byłoby zainteresowanych zakupem dostępu do takich danych (zwłaszcza, jeśli cena będzie niska) – oczywiście można by się zastanawiać, czy ostatnia wersja odpowiedzi („Tak, ale tylko wtedy, gdyby na mapie było dostępnych jeszcze więcej transakcji niż w tej chwili wrzuciliśmy”) jest rzeczywiście odpowiedzią na „tak”, czy jednak na „nie”, bo przy aktualnej liczbie transakcji ktoś, kto tak odpowiadał, dostępu do mapy by nie kupił. Jakby jednak nie było, procentowe zainteresowanie płatnym dostępem do mapy jest spore (przekracza 50% odpowiedzi) i… nie ma z tego oczywiście żadnego wniosku :) Ze względu na liczbę oddanych głosów, która w tej chwili nieco przekracza 300, trudno powiedzieć, czy wynik procentowy skaluje się liniowo na wszystkich użytkowników, którzy odwiedzili do tej pory naszą mapę (a było ich około 4 tys.). W końcu, jak pisał jeden z komentatorów, na blog zagląda raczej ta bardziej światła część „rynku mieszkaniowego” i taka „próba” nie jest oczywiście do końca reprezentatywna.

Podsumowując… wyniki ankiety potwierdziły nasze przypuszczenia, że dostępność danych o transakcjach jest czymś, na co nie tylko my czekamy i zainteresowanie tego rodzaju danymi jest spore. Czy jednak zdecydujemy się na przeprowadzenie tego „projektu”, to na razie nie zostało zdecydowane, bo większym problemem niż ryzyko zainwestowania w to trochę większych pieniędzy jest czas potrzebny na profesjonalną realizację tego wszystkiego, którego to czasu mamy ostatnio dużo za mało ;)

Jak to mówią w gimnazjum (a może już tak nie mówią, bo nie jest trendy ani jazzy?)… będziemy w taczu!

Podziel się z innymi
  •  
  •  
  •  
  •  

Dodaj komentarz

Powiadom o

Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Użytkownik
4 miesiące 20 dni temu

Płacić za takie dane? To jest absolutny bezsens. Z praktyki wiem, że średnia z 20% najniższych cen ofertowych przedstawia oczekiwaną wartość transakcyjną.

Slawek
Użytkownik
Slawek
4 miesiące 20 dni temu

Też uważam, że płacenie za tego typu informacje nie jest poważne. Gdy byłem zainteresowany konkretnym mieszkaniem to po prostu porównałem je z ofertami mieszkań w danej okolicy, później wybrałem się porozmawiać z ludźmi mieszkającymi tam, a na koniec (pomijając pośrednika) dotarłem bezpośrednio do właściciela mieszkania i po obejrzeniu go wiedziałem ile jest warte.

Nie widzę sensu płacić, hołmbrokerom czy innym szemranym pośrednikom, grubych pieniędzy za ogólnodostępne informacje.

Użytkownik
Paradoks
4 miesiące 17 dni temu

I to wszystko, co opisałeś, nie jest dla Ciebie warte 5-10 złotych? Bardzo tanio wyceniasz swój czas, muszę przyznać.

Slawek
Użytkownik
Slawek
4 miesiące 17 dni temu

Mapa z cenami transakcyjnymi nie zastąpi tego wszystkiego co opisałem.

Makia
Użytkownik
Makia
4 miesiące 20 dni temu
Cześć, wydaje mi się, że głosowanie tu w tym miejscu nie może być wymierne. Osoby udzielające się na blogu i czytające go są grupą dość specyficzną już przez sam fakt, że na ów blog trafiły (pojawiła im się w głowach jakaś refleksja w temacie mieszkaniowym?). Wydaje mi się, że większość ludzi nie będzie skłonnych zapłacić ani 10 ani 20 zł. Choć sam pomysł wydaje mi się trafiony. Bardziej pewnie próbowałabym celować w zwrot inwestycji reklamami zamieszczanymi na stronie niż poprzez subskrypcję. Trzeźwo patrząc w naszym społeczeństwie wciąż ludzie oczekują darmoszki, szczególnie w internecie. Zgodnie z rosyjskim powiedzeniem, że bezpłatny ocet… Czytaj więcej »
Dexter
Użytkownik
Dexter
4 miesiące 19 dni temu

Ja osobiście jestem na NIE.
Zastanawiają mnie takie rzeczy jak np. Od kogo pochodzą te dane? Pytanie w kwestii, na ile rzetelne będą to informacje. Dlaczego 10 tys., a nie np. 15 tys. lub 20 tys.? Dlaczego ktoś woli sprzedać te dane,a nie samemu zrobić taką mapkę jak Wdomachzbetonu i kazać sobie płacić za dostęp do niej?
Zgodzę się z opinią Slawka. Co wniesie do mojego życia ta mapka oprócz tego, że zobaczę, że obok ktoś obok sprzedał mieszkanie w innej cenie.

Użytkownik
4 miesiące 19 dni temu

A co myslisz o tym, ze majac dane o konkretnej inwestycji dewelopera wiesz jakie sa ceny i mozesz spodziewac sie do jakiego poziomu negocjacje maja sens?:)
Wg mnie takie zastosowanie ma jak najwiekszy sens i warte zaplacenia nawet 100 – ta kasa zwroci sie bardzo szybko :)

krs
Użytkownik
krs
4 miesiące 19 dni temu
W pierwszym odruchu zagłosowałem na „NIE”. Z mojego doświadczenia (osoby, która próbuje kupić mieszkanie, na które jej nie stać) wyszło, że taka wiedza nie przyda mi się bardzo. Odbyłem na przykład taką rozmowę w biurze sprzedaży drugiego etapu pewnego osiedla (kolega kupił mieszkanie w etapie pierwszym, więc wiedziałem po ile sprzedawali): – Widzę, że zamiast bloku jest dziura w ziemi, w związku z wyższym ryzykiem z mojej strony i tym, że Państwo potrzebują chętnych na mieszkania, mógłbym zapłacić X-1000 zł, zwłaszcza, że w poprzednim etapie sprzedawali państwo po X-1500zł. – Wtedy to było wtedy, teraz jest teraz i mamy nowe… Czytaj więcej »
sing.dst
Użytkownik
sing.dst
4 miesiące 18 dni temu

@autor

A nie myslales o patronite? Dobrr narzedzie dla takich jak ty. Moze bylaby wueksza motywacja do prowadzenia bloga

sing.dst
Użytkownik
sing.dst
4 miesiące 13 dni temu

Na rynku jest już tego typu płatny produkt (urban one)

Użytkownik
4 miesiące 4 dni temu

Jeżeli byłoby mnie w danym momencie stać na takie dane transakcyjne oraz wiedziałabym, że później nie miałbym problemu finansowego z kupnem – dla lepszego rozeznania i wygodny pokusiłabym się o taki dostęp. Lubię ułatwiać sobie życie. Znalazłam ostatnio również rozwiązanie dla moich inwestycji: http://papug.pl/inwestycje/ i fakt faktem, jest mi lżej, bo mam pomoc. W super mapach również miałabym pomoc w dziedzinie w której chcę się obecnie poruszać.
A propos. Ciekawostka. Tak wyglądała pierwsza mapa cen transakcyjnych: http://wycena.com.pl/pierwsza-mapa-cen-transakcyjnych-gruntow-w-warszawie/. Przyznaję, po przeczytaniu wpisu siedzę i zagłębiam się w temat coraz bardziej przekonując się do samego pomysłu.

Użytkownik
2 miesiące 17 dni temu
Kupił bym i za 20 i za 50 też. Skoro są klienci którzy płacą za dostęp elektroniczny do darmowego KRS, albo do danych o VIN pojazdu to przy inwestycji kilka set tys zł warto wydać 50 zł to tyle co zmarnuje czasu i benzyny żeby pojechać obejrzeć jedno mieszkanie. Co do płatności za sztukę to tak ale pod warunkiem ze mogę zaznaczyć obszar i kupić wszystko w obszarze a nie klikać pojedynczo. Bardzo bym chciał móc: – generować trendy czasowe na podstawie cen transakcyjnych – Porównać ceny ofertowe i transakcyjne w czasie i różnice między nimi Komentarze o tym ze… Czytaj więcej »
Grzegorz
Użytkownik
Grzegorz
1 miesiąc 22 dni temu
Usługa tego rodzaju jest świetna i potrzebna. Zapłaciłbym (czasem płacę) kilkaset zł za dostęp do danych z obszarów (wybrane dzielnice bądź konkretne kwartały w poszczególnych miastach), które mnie interesują. Pod warunkiem, że dane są takie same jak te gromadzone w urzędowym RCiWN (Rejestr Cen i Wartości Nieruchomości). Dane ze stajni L.Czarneckiego (OpenFinance, Getin …) oraz innych pożyczkodawców, pośredników, biur nieruchomości wcale mnie nie interesują :) Plusem usługi prezentowanej tutaj jest prezentacja graficzna. Dla Warszawy istnieje poniższy serwis Urzędu Miasta (bardzo pomocny): http://mapa.um.warszawa.pl/mapaApp1/mapa?service=rciwn# Po nowelizacji ustawy Prawo Geodezyjne kilka lat temu, każdy (nie tylko rzeczoznawca majątkowy) może __zakupić__ w PODGiKu dostęp… Czytaj więcej »
wpDiscuz